2015-11-08
czas naprawy
ceny usług
jakość usług
Chciałam się podzielić ze wszystkimi niemiłą i równocześnie miła przygodą, jaka mnie spotkała w czasie podróży w okolice Zakopanego w przeddzień Święta Zmarłych. Otóż na bodaj najbardziej ruchliwym i nieprzyjemnym odcinku starej, jednopasmowej Zakopianki zepsuł mi się mój wóz. Kupa nerwów, bo to klaksony, korek, zepchnąć pod górę sama nie dam rady. Nie wiedziałam co mam robić. Nikogo tu nie znam, numeru do pomocy nie mam. Zatrzymał się miły pan i zapytał, czy w czymś pomóc. Po niedługiej chwili odpalił samochód i zjechaliśmy parę km dalej na pobocze. Tam jeszcze coś posprawdzał i napisał na kartce co jest jeszcze do zrobienia. Bardzo ucieszona i już rozluźniona chciałam zapłacić - nie przyjął ani grosza. Stwierdził, że to zwykła, bezinteresowną pomoc potrzebującym. Poprosiłam o numer telefonu, bo licho nie śpi a ja dość często jeżdżę na grób rodziców. Dostałam wizytówkę. Po powrocie do domu pojechałam do swojego mechanika, opowiedziałam mu moją przygodę i dałam kartkę co ma mi zrobić w samochodzie. Za dwa dni odebrałam samochód i jestem bardzo zadowolona. Pali bez problemu, już nie szarpie, jest dużo cichszy. Wydaje mi się że mniej spala.
Chciałam się jakoś odwdzięczyć panu Arturowi za bezinteresowną pomoc i dlatego szukałam takich możliwości na internecie. Znalazłam na tej stronie dużo pozytywnych wpisów, dołączam i swój z wielkimi, wielkimi podziękowaniami !!!
Anka W.
Escort
2013-05-15
czas naprawy
ceny usług
jakość usług
Pan Artur pomógł mi gdy byłem w potrzebie na wypadzie w góry. Znalazłem go przez internet, bo wszyscy mechanicy do których jezdziłem na lawecie rozkładali ręce kasując sobie każdy po trosze. Nikt nie poradził. Pan Artur przyjechał punktualnie, po chwili wiedział co jest grane. Po godzinie silnik już chodził. DZIĘKUJĘ BARDZO ZA POMOC !!! Uratował mnie Pan przed jazdą na lawecie do Poznania i dużymi kosztami oraz dyskomfortem! Pozdrawiam, nigdy tego nie zapomnę. Dziękuję jeszcze raz!
Q7
2012-03-09
czas naprawy
ceny usług
jakość usług
WIELKIE PODZIĘKOWANIA !!! Znalazłem tego Pana poprzez tą stronę, bo nikt inny nie mógł mi pomóc.Pomimo dużej odległości przybył punktualnie i naprawił mi samochód po błędnym podłączeniu akumulatora. Teraz wszystko gra i znów mogę jexdzić! W imieniu swoim i rodziny jeszcze raz SERDECZNE DZIĘKI !!! R. Polanowski Mielec
Zalety:
Fachowość,punktualność, przystępność,
Wady:
nie zauważyłem żadnych
2011-04-28
czas naprawy
ceny usług
jakość usług
Dzień dobry wszystkim!
Chciałbym opisać mój wątek z DPF-em w moim Pasku. Zaświeciła mi się kontrolka od filtra. Pojechałem do ASO by podłączyć auto pod komputer i dokładnie zdiagnozować co się dzieje i wycenili robotę. "Panowie" stwierdzili że DPF trzeba wymienić bo jest zapchany i samoregeneracja tu nic nie pomoże.Koszt tej operacji to ok. 6800zł. Skasowali mnie na 246zł. Wróciłem do domu.Szukałem alternatywy dla wymiany. Znalazłem w internecie fachowców co czyszczą filtry przy użyciu środków chemicznych i innych metod. Umówiłem się na ponowną diagnozę, pojechałem do elektronika i opowiadam szczegóły. Na to On, że to może być zupełnie co innego. Podłączył auto pod kompa i odrazu po parametrach stwierdził że to czujnik ciśnienia,który mierzy ciśnienie przed i za DPF-em jest walnięty.Pajechałempo takowy czujnik do sklepu (184zł). Wymiana trwała 10 minut koszt diagnozy z wymianą - 105zł. Jestem bardzo zadowolony z usługi tego Pana. Widać że zna się na robocie. Zauważyłem nawet że klienci przyjeżdżają do niego z sąsiednich województw po 300 km.
Wniosek z tego taki że ASO to partacze, że aż płakać się chce!
2011-02-05
czas naprawy
ceny usług
jakość usług
Jestem bardzo zadowolony z usługi! Punktualność, fachowość, dynamika w pracy, miła aparycja. Tego życzę wszystkim!
2009-12-02
czas naprawy
ceny usług
jakość usług
Wszystko OK nie ma na co narzekac
2009-10-21
czas naprawy
ceny usług
jakość usług
Jednak jak ruszyłem na zakopiankę - samochód jechał. Dodałem gazu - jechał. Teraz górka pod którą przedtem nie mogłem wyjechać. Jedzie, jest gaz i nie brakuje przyspieszenia. Miałem, na co muszę się przyznać - mieszane uczucie. Zatrzymałem się na poboczu. Pan Artur za nami. Wyszedł z samochodu i spytał jak chodzi. Nie mam zastrzeżeń powiedziałem. Usłyszałem "szerokiej drogi i proszę uważać na temperaturę" i po chwili granatowy Opel pomknął w przeciwnym kierunku. Miałem mieszane uczucie, które towarzyszyły mi aż do powrotu do Poznania. Pojechałem do mechanika, który serwisuje mi samochód. Poprosiłem, żeby sprawdził mi przepływomierz. Był troszkę zmieszany, podłączył coś w rodzaju palmtopa. powinien być dobry - stwierdził. Powinien być??? Spytałem troszkę zdziwiony. Bo albo coś jest dobre, albo nie. Poprosiłem o wymianę na nowy, oryginalny. W tym celu umówiłem się na następny dzień. Przepływomierz już na mnie czekał. Po co pan go wymienia - przecież jest OK - usłyszałem. Troszkę zdenerwowany odparłem - bo mam taką zachciankę! Po wymianie nie mogłem poznać samochodu. Dostał takiej werwy jak nigdy. jazda stała się poezją!!! teraz już byłem pewien - wymiana wtrysków i temperatura, ale już u innego mechanika. Teraz samochód nie kopci, płynnie i bardzo dynamicznie jeździ, spalanie spadło co najmniej o ponad litr. Oczekiwanie na wtryski trwało troszkę, później termin u mechanika. Dlatego z takim opóźnieniem, ale dzięki temu w pełnym wymiarze mogę serdecznie podziękować za pomoc na łamach internetu, telefonicznie już też to zrobiłem. Jestem pełen uznania i wdzięczności, gratuluję wiedzy i fachowości, życząc samych sukcesów w pracy i w życiu osobistym. Edytując ten opis na stronach internetu chcę odwdzięczyć się za otrzymaną pomoc. Dziękuję serdecznie !!!
Andrzej Rzeczkowski
Poznań
2009-10-10
czas naprawy
ceny usług
jakość usług
Po paru minutach Man pojechał, a my zostaliśmy. Krótko przedstawiłem sytuację z moim samochodem. Pan Artur podłączył komputer do samochodu i tu znów byłem zdziwiony - to był komputer laptop na którym było wszystko widać co jest w samochodzie i jak pracuje. Do tej pory miałem podłączane coś w rodzaju palmtopa i zawsze wszystko wychodziło dobrze, z czego się bardzo cieszyłem. Zapalił silnik, parę razy dodał gazu. Stwierdził, że turbina się nie wyłącza w porę i że jest zbyt wysokie ciśnienie powietrza. Pod maską po chwili miał w ręku jakiś zaworek. Znalazła się przyczyna. Jeden z przewodów powietrza zamiast iść do filtra powietrza wisiał luźno. Pewnie się zatkał zawór bo ciągnął kurz i brudy - stwierdził. Wtrysnął mu jakiegoś sprayu, następnie przedmuchał. Sprawdził go czymś w rodzaju pistoletu - pompki. Teraz jest dobry - stwierdził. Po chwili już odpalił silnik i znów sprawdzał coś na laptopie. Po chwili usłyszałem, co jeszcze mam do zrobienia w samochodzie. Wtryskiwacze znacznie zużyte, słaby przepływomierz, chyba zbyt wysoka temperatura na silniku, ale to trzeba sprawdzić. Tu już nie pytałem co to jest, bo wiedziałem. Laserowy miernik temperatury. Faktycznie - na silniku była temperatura za wysoka. Spytałem, ile się należy. Usłyszałem 70 złotych. Pomyślałem w duchu - za 260 zł nie miałem nic, to za 70 będzie mniej niż zero. No ale zapłacić trzeba. Spytałem, a co będzie jak znów nie będzie chciał jechać pod górkę. Usłyszałem odpowiedź - nie ma problemu - przez kilka kilometrów pojedziemy na 2 wozy. Zgodziłem się z niedowierzaniem - pewnie do pierwszej możliwości zawrócenia.
2009-10-03
czas naprawy
ceny usług
jakość usług
Doszliśmy do wniosku, że w górę nie ma co się pchać bo nie dojedziemy. Postanowiliśmy wrócić na poprzednie miejsce - tam gdzie był naprawiany tir. Liczyliśmy, że kierowca który sam go naprawiał i nam coś pomoże. Jakoś dojechaliśmy. Okazało się, ze przy Manie był Pan Artur z zakładu Minitronik. Obiecał, że popatrzy na nasz samochód jak skończy naprawiać ciężarówkę. Patrzyliśmy na jego pracę. Mnie zadziwiła jego pewność i zdecydowane działanie. Brak prądu przy czymś po lewej stronie silnika. Kabina została spuszczona - on do nie wszedł i po chwili wyszedł. Tu jest wszystko dobrze. Kabina poszła znów do góry. W ręku trzymał dziwny przyrząd, niby kwiczący długopis. Spytałem co to jest, bo czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Echosonda usłyszałem. Nic mi to nie powiedziało, ale nie chciałem zadawać pytań, żeby nie przeszkadzać. Zobaczyłem jak to działa - nawet mi się to nie śniło do tej pory. W przeciągu dosłownie 30 sekund !!! zlokalizował miejsce uszkodzonego przewodu pod kabiną. W parę minut dostał się do przewodów i założył taką złączkę, z której coś wyprysło. Teraz nie ja spytałem, tylko kierowca - co to takiego. Okazło się, że to specjalna złączka, którą jak się zaprasowuje na łączeniu przewodów wyciska z siebie specjalny żel, który zabezpiecza to łączenie przed warunkami zewnętrznymi, dzięki czemu to łączenie nie koroduje. Byłem wstrząśnięty - znam się przecież na technice...
...przynajmniej miałem takie wrażenie.
(reszta poniżej, bo się nie mieści)
2009-10-01
czas naprawy
ceny usług
jakość usług
I pozwólcie mili internauci, że i ja oddam tu swój głos.
Jestem już starszym człowiekiem, na zasłużonej emeryturze, ale jak twierdzą moje dzieci i wnuki - jestem dziadkiem na topie.Troszkę znam się na technice, komputer i internet nie są dla mnie czarną magią. Gorzej troszkę jest z moim
samochodem - tu mam zaległości i nie nadążyłem za techniką motoryzacyjną do końca. Ale do rzeczy! Pod koniec wakacji wybraliśmy się z żoną po wnuki, które przebywały na wakacjach w Białce Tatrzańskiej.
Przed Nowym Targiem zaczęły się moje problemy z samochodem. Co dodałem gazu - samochód słabł. Doszło do takiego stanu, że nie mogłem wygramolić się na tamtejsze górki. Zatrzymałem się na parkingu i wezwałem pomoc drogową. Przyjechało dwóch panów, pooglądali samochód i wspólnie doszli do wniosku - że to filtr paliwa jest przyczyną niesprawności i dadzą radę to naprawić na parkingu. Pojechali po filtr do sklepu i mieli wrócić za ok. pół godziny. My z zoną stwierdziliśmy, że w tym czasie zwidzimy pobliski góralski kościółek. Gdy wracaliśmy zobaczyliśmy przy stojącym przed nami tirze marki MAN
podniesioną kabinę. Troszkę nam ulżyło, że nie tylko nam psuje się auto. Przyjechali panowie z pomocy drogowej i wymienili "wadliwy" filtr paliwa. Samochód zapalił i silnik przy gazowaniu bez problemu miał duże obroty. Ulżyło nam że już po kłopotach. Zapłaciliśmy 260 zł i panowie z pomocy drogowej odjechali. Ruszyliśmy w dalszą drogę. Z parkingu ruszyliśmy bez problemu, ale w momencie jak wjeżdżaliśmy z powrotem na zakopiankę - już znów brakowało mocy w silniku. pomyślałem, że może jeszcze jakieś powietrze w układzie , że za chwilkę przejdzie. Skończyła się dwupasmówka i pojawiła się górka. Nie mogłem się na nią wyskrobać. Stanęliśmy na kolejnym parkingu przy barze. (reszta poniżej, bo się nie mieści)
2009-03-04
czas naprawy
ceny usług
jakość usług
Jechałem do Włoch. W pobliżu Rabki zepsuł mi się w sobotę wieczorem na dodatek mój serwisowany (autoryzowany serwis!!!) wóz. Nikt nie mógł mi pomóc, aż dostałem do tego Pana telefon. Przyjechał na miejsce, ocenił i zorganizował wszystko. pomoc drogowa, warsztat otworzony po 22-ej. Zdiagnozował samochód. Okazało się, że pomimo "serwisowania" było bardzo dużo do zrobienia!!! Naprawił mi w przeciągu niecałej godziny do tego stopnia, że mogłem jechać do Włoch. Wracając - wróciłem. Części już do mojego Merca czekały. Zostały wymienione, wóz jescze raz sprawdzony pod każdym względem. Gdy wyjechałem z Rabki - nie poznałem samochodu!!! Jeździ jak nigdy dotąd, spadło spalanie, brak jakichkolwiek problemów!!! I to ziezależny zakład - BEZ PORÓWNANIA LEPSZY OD SERWISU!!! Choć do W-wy mam 80 km to wolę przejechać 500 do rabki, aby później cieszyć się jazdą i być pewnym dojazdu do celu. Dziękuję bardzo !!!
Zalety:
fachowość, dynamika, operatywność
Wady:
Za dużo pali :)
Specjalistyczny Zakład Elektroniki MINITRONIK
Spokojna 6, 34-700, Rabka
Ten warsztat nie ma jeszcze włączonego kalendarza wizyt on-line.
Ogólne
Czas naprawy
Ceny usług
Jakość usług