Witam jak w poprzednim poście mam Hyundai Tucson 2006 rok CRDI wszystko było ok do czasu jak mi zgasł na biegu jałowym pod garażem .Oczywiście odpalił bez problemu. Na drugi dzień rano też odpalił beż problemu ale po przejechaniu ok 3 kilometrów przy postoju autko zgasło na wolnych obrotach odpaliłem ok ale po kolejnym zatrzymaniu się w korku po chwili autko dalej zgasło tu był problem z odpaleniem dopiero po paru próbach autko zagadało oczywiście pojechałem na serwis okazało się że czujnik położenia wału ok został wymieniony ale dzisiaj usterka sie powtórzyła autko zgasło i dopiero po 4 próbie zagadało . Po przejechaniu do domu autko zgasiłem i spróbowałem odpalić beż problemu zapaliło przejechałem oki3 kilometrów i ok nic złego się nie działo Dzieje się to tylko na ciepłym silniku w najmniej niespodziewanym momencie Zauważyłem jak autko jedzie na luzie ma obroty ok 900 a jak je zatrzymam to po chwili obroty spadają niżej ale równo pracuje proszę o pomoc
Warszawska 135
35-205 Rzeszów